Czego dziś uczy nas Dostojewski?

Są tacy artyści, których nazwiska obiegły cały świat a znawcy sztuki poświęcali swoje życie na rzecz badania ich twórczości. Wymieniając osobistości można by spisać uniwersalny kanon. Znalazłby się w nim Fiodor Dostojewski, którego uznaje się za najsłynniejszego pisarza rosyjskiego, a konkurować może jedynie z Puszkinem i Tołstojem.

Uniwersalizm Fiodora Dostojewskiego

Dostojewski, mimo posługiwania się językiem Puszkina, Gorkiego i Tołstoja stanowi swego rodzaju ewenement w rosyjskiej literaturze- o ile dzieła pisarzy takich jak Majakowski zostaną zatopione w fali innych propagandzistów i nie sprawią wrażenia swoją formą, Eugeniusz Oniegin będzie typową dla swojej epoki książką o miłości, o tyle autor Biesów i Zbrodni i Kary będzie stanowił wyjątek, jako człowiek łączący wątki psychologiczne z politycznymi, a te z kolei z religijnymi. Ta forma występowała także u Tołstoja, jednak ten skupiał się bardziej na socjologii niż psychologii. Zdumiewa nas nadal nie tylko misternie pleciona fabuła jego powieści, nowel i opowiadań, lecz również uniwersalizm jego dzieł. Jako Polacy moglibyśmy do nich podchodzić z dystansem, gdyż urodzony 100 lat temu w Moskwie Fiodor Michaiłowicz Dostojewski uznawał Polaków za zapadników, a sam w sobie charakter religijny jego dzieł jest powiązany z prawosławiem, nie z katolicyzmem. Żył też w innych realiach niż my, nie tylko ze względu na odległość czasową między XIX a XXI wiekiem, lecz również przez warunki Rosji, w której w przeciwieństwie do reszty Europy „to, co nie było wprost dozwolone, było zakazane”. Są jednak kwestie tak istotne w życiorysie i twórczości tego człowieka, że nie sposób nie uznać ich za wartość uniwersalną. 

Świat-nasz i jego

Świat przedstawiony Fiodora Dostojewskiego jest światem przedstawionym w kanonie realistycznym w rozumieniu literackim, ale wypełnionym kontrastami, doprowadzonym do jaskrawości. Pojawiają się wątki typowe dla sztuki rosyjskiej, słowianofilstwo w Biesach, postacie tak złe, że aż zasługujące na nawrócenie, szaleństwo Myszkina w „Idiocie”. Gdyby nie pewne elementy (różne, zależnie od powieści) bylibyśmy skłonni uwierzyć w to, co jest napisane, szczególnie mając na uwadze częste wstawki autobiograficzne autora dotyczące jego skłonności do hazardu oraz nawrócenia. One między innymi zadecydują o moralistycznym przesłaniu, jako te, które weryfikują naukę płynącą z dzieł. Błędy Dostojewskiego przedstawiane za pomocą poszczególnych postaci lub wydarzeń są błędami często popełnianymi przez ludzi a ich ukazanie mogłoby nas przestrzec przed ewentualnymi skutkami, tak jak to miało miejsce w Graczu, gdzie opisane zostało z psychologicznego punktu widzenia uzależnienie od hazardu.

Odrzucenie ślepego materializmu

Gdyby spytać się o jedną rzecz, która stereotypowo odróżni teistę od ateisty odpowiedziano by, że „podejście do świata materii”, które w przypadku ateistów często ogranicza się do świata ziemskiego, pomijając świat pozamaterialny. Dostojewski serwuje nam podejście moralistyczno-idealistyczne, w rozumieniu moralistyczno-niematerialnym. Gdyby się przyjrzeć najsłynniejszemu dziełu, jakim jest Zbrodnia i kara zobaczymy w nim krytykę podejścia przywiązania do pieniądza. Nie bez powodu postacie tej powieści  zaliczające się do klasy wyższej są przedstawiane, jako degeneraci. Nawet Rodion Raskolnikow przed swoją wewnętrzną przemianą jest postacią mniej zdegenerowaną od Swidrygajłowa i Łużyna. Nie będąc znawcą poglądów Dostojewskiego, można wysnuć teorię o komunistycznych skłonnościach autora powołując się na postać Lebiezatnikowa. O ile teoria jest błędna, co ukazuje sam w sobie stosunek pisarza do wszelkich rewolucjonistów, o tyle sam w sobie urzędnik jest niewiarygodnie intrygującym motywem. Człowiek prosty ukazany jako niegrzeszący urodą ani tym bardziej inteligencją jest mimo wszystko dobry- demaskuje kłamstwa Łużyna. W XIX wieku stworzenie bohatera pozytywnego, ale pozbawionego charyzmy było nowatorskie. Można powiedzieć, że – patrząc na warunki Rosji – służył za przykład zagubionego, lecz chcącego dobrze, co może- zahaczając już delikatnie o kwestie polityczne- ukazywać człowieka jako tego, który będzie błądził, będzie ograniczony przez czynniki wewnętrzne i zewnętrzne, ale nie będzie nigdy- kolokwialnie mówiąc – zerojedynkowa. 

Lecz nie tylko Zbrodnia i Kara będzie stanowiła opozycję wobec idealizacji elit majątkowych. Wątek przewinie się w wielu dziełach, z czego najsilniejszym przykładem będą Biesy, ukazujące różnorodność idei rewolucyjnych wśród elit: Stiepan Wierchowieński- zapadnik i liberał, Stawrogin- rewolucjonista i Kiriłłow – nihilista.  Można się spierać czy ta myśl Dostojewskiego jest aktualna w XXI wieku- idea oddania dekadencji rosyjskich intelektualistów i arystokratów była silnie sprzężona z działalnością Bakunina, Hercena i ogólnymi nastrojami w Rosji. Nie zmienia to faktu, że motyw wyzbycia się miłości do pieniądza to temat uniwersalny- poruszają go osoby o różnych poglądach politycznych, a sama w sobie chciwość jest słowem pejoratywnym. 

Przywiązanie do wartości

Wielu filozofów, dziennikarzy i pisarzy wpisujących się w kanon światowej kultury wysokiej zwraca uwagę na silną anomię społeczną. Robił to już niebezpośrednio Friedrich Nietzsche w swoim cytacie „Bóg umarł”, kwestię dopracował i uściślił Robert Merton. Odchodząc od zasadności wymienianych tu poglądów: nie żyjemy w roku 1700 żeby żyć Ad Maiorem Dei Gloriam, w 1789 żeby krzyczeć „precz z królem”, w 1831, żeby głosić „Wolność waszą i naszą”, w 1848 żeby wzniecać falę buntów ani w 1917 żeby krzyczeć „Precz z carem i samodzierżawiem” ani nawet podczas II wojny światowej by walczyć z komunistycznym lub niemieckim okupantem. Minął też rok 1989, gdzie cieszyliśmy się masowo z wolnego kraju. Te czasy – dzięki Bogu lub niestety- minęły. Żyjemy w pewnej pustce, o której wspominali Benatar i Macdonald, widać to też po sztuce- mimo prób wychwycenia jednego, wiodącego nurtu, krytycy nie uściślili go, a sztuka od czasów międzywojnia często skupia się na skandalu, nowości, przesadzonej impresji, tak jak u Duchampa i Pasoliniego. Jako społeczeństwo nie budujemy tych samych kolumn doryckich i nie wracamy „z tarczą lub na tarczy”. Po części można wysunąć tezę, że jesteśmy społeczeństwem jednostek i w naszym postrzeganiu, parafrazując Nietzschego, obiektywna moralność jest martwa. Jest to o tyle ciekawe, że nawet patrząc na świat dookoła nas wszelkie nawiązania do wyższych wartości – jakie by one nie były- spotykają się z szeroką krytyką, w szczególności jeśli chodzi o te, które nazwiemy tradycyjnymi. Nie musi to wynikać ze złej woli a z różniących się interpretacji pojęcia „dobrego człowieka”.

 Mimo, że Fiodor Dostojewski żył w innych czasach dostrzegał podobne zjawiska społeczne. To on zasłynął z krytyki nihilizmu w rozumieniu powszechnym, jako oderwaniu od jakichkolwiek wartości (Vattimo uważał, że Dostojewski jest chrześcijańskim nihilistą, który odrzuca absolutną ideę prawdy w imię Chrystusa, jednak w dzisiejszym świecie nie może to zostać podciągnięte pod klasyczną definicję nihilizmu) – po raz kolejny spójrzmy na Biesy. W tej książce mieliśmy wręcz wachlarz nihilistów. Wszyscy wyznawali niespójne poglądy, często utopijne lub awangardowe. Łączyła ich rewolucyjność a oni sami wskazywali na brak jednolitości w społeczeństwie. Powieść powstała w roku 1873 czyli 150 lat temu. Nie zmieniło się jednak jej przesłanie a wręcz nabrało więcej sensu. Odchodząc od samego w sobie Dostojewskiego- ile różnych systemów moralnych lub ich braku się ściera obecnie? Czy my- jako Polacy- potrafimy się zjednoczyć wokół naszej tożsamości i wartości, o których mówili nam dziadkowie w innej sytuacji niż Robert Lewandowski strzelający kolejnego gola? Można polemizować tu odnośnie różnych nurtów ideowych, ale nie będą one obowiązywały erga omnes. 

Upadek, niedoskonałość i nawrócenie

Są w literaturze motywy uniwersalne w pełnym tego słowa rozumieniu. Gdyby nas spytano któregoś dnia „wymień 10 książek, gdzie nie było motywu przemiany wewnętrznej chociaż jednego bohatera” nie odpowiedzielibyśmy ad hoc na nie. Ten zakorzeniony w psychice postaci syn marnotrawny jest wszechobecny. Analogicznie niedoskonałość- nemo sine vitiis est. Dostojewski przemycał wiele wątków, jeśli mowa o nieidealnych postaciach w pamięć powinien nam zapaść książę Myszkin z Idioty. Tu można by było odnieść się do poprzedniego akapitu, jako ukazanie przywiązania do wartości. Myszkin sprawia wrażenie jurodiwego czyli świętego szaleńca. W Rosji pojawiali się oni często, pod różnymi postaciami a niektórzy zostali kanonizowani przez cerkiew. Mimo wszystko Myszkin stara się uratować Nastasję Filipowną. Ratunek to kolejny motyw. Odnosząc się do Zbrodni i Kary: Sonia Marmieładowa uratowała zagubionego Rodiona. Proces przemiany bohatera polegający na „upadku na dno” jest charakterystyczny dla kultury rosyjskiej i świadczy o słowianofili Dostojewskiego. My, jako nie-Rosjanie także zobaczymy ten motyw, ale nie będzie on aż tak typowy dla naszej kultury. Powołam się tutaj na świętych Kościoła Katolickiego- kimże był święty Dyzma jak nie dobrym łotrem, który trafił do raju? Wymieniając dalej, taką przemianę widzimy też u świętego Augustyna. Najważniejszym jednak dziełem, w którym ten motyw wystąpił jest przypowieść o synu marnotrawnym. 

Dostojewski nie wymyślił idei nawrócenia, ale nadał mu charakter jeszcze bardziej uniwersalny niż dotychczas. W zasadzie jest to kwestia ponadczasowa. Tempera mutantum et nos mutantum in illis– nie istnieje już carska Rosja z jej zdegenerowaną elitą, żądza pieniądza trwa, ale nie istnieje w naszym społeczeństwie pojęcie arystokracji. Są natomiast cały czas żywe nawrócenia, nie tylko w religijnym tego słowa znaczeniu.  Jeśli jest jedna prawda, którą zapamiętać należy i o której pisał Dostojewski to właśnie stosunek do drugiego człowieka, którego trzeba ratować i który się zmienia, nawet a może w szczególności jeśli jest przypadkiem „beznadziejnym”

Podsumowanie

Czy treść dzieła literackiego napisanego ponad 100 lat temu może stanowić regułę postępowania? Tak i nie, nie wszystko, co zawarte w książkach – czy to Dostojewskiego, czy kogokolwiek innego – jest jeszcze aktualne. Nie możemy myśleć nad ucieczką z Gruszeńką jak w Braciach Karamazow, bo nas to nie spotka. Rosyjski pisarz nie jest tylko typowym pisarzem fabularnym, ale również znawcą psychologii i pewnym autorytetem w dziedzinie postępowania. Mało było ludzi, którzy łączyli bogatą warstwę fabularną z przesłaniem moralnym- jemu udało się to perfekcyjnie. 

Mogą Cię zainteresować: