Jak będzie w kałamarzu i czym jest ROPA? (recenzja)

Exegi shitpostum aere perennius

Znamienne jest to, że dotychczasowe recenzje tomika Jak będzie w kałamarzu ukazały się zarówno na Instagramie1, jak i czasopiśmie Polformance2, magazynie studentów UMCS w Lublinie. Nic jednak w tym dziwnego, że głos autorów trafił w media społecznościowe oraz świat żakowski. W końcu forma jego publikacji – mówiąc z przymrużeniem oka – zdeterminowała taki przebieg wydarzeń. Mianowicie tomik powstał z twórczości osób zrzeszonych w grupie facebookowej3, a wypromowano go przez stronę Ruchu Odrodzenia Poezji Analogowej na tej samej platformie społecznościowej. Tak samo wydano ten tomik nie tylko jako pobieralny dokument (osobiście polecam wydrukować go, wybierając opcję bookletu w pdfie!), ale i także w formie tokenu NFT – najprawdopodobniej jest to pierwsza publikacja tego typu w Polsce. 

Osoby odpowiedzialne za jego powstanie wybrały wiersze na podstawie m.in. ilości polubień, która – jak same zaznaczyły – “może być zależna od wielu pozaliterackich czynników”. Dzięki temu jednak uzyskano realny kontakt z audiencją. W tomiku zapoznajemy się z twórczością następujących osób: F.L.B., Julia Drozd, Michał Muszalik, Maksymilian Adam, Julia Nessa Bacik, Lena Helman, Jakub Lizęga, Antoni M., Jerzy Stasiński, oraz Bartłomiej Witeszczak.

Ludzkie serce wręczone cichym kliknięciem

Teraz trochę bardziej subiektywnie. Z treścią tomiku zapoznałem się w podróży nocnym pociągiem, patrząc na blask oddalających się miast. Upojony tym klimatem sięgnąłem po wcześniej przygotowaną wersję publikacji w formie papierowej. Początkowy zachwyt bardziej wynikał z mojego powrotu do poezji oraz czynników zewnętrznych. Choć być może trudno jest obcować z liryką bez wcześniejszego otwarcia się na piękno? Wracając jednak do wątku – wraz z czytaniem mój entuzjazm nie gasł. Choć w treści nie zawsze zgadzałem się z autorami, to muszę przyznać, że formalnie są oni naprawdę dobrzy. Chodzi mi oczywiście o kwestie filozoficzne. Otwarta polityka w nim – z wyjątkiem jednej satyry – prawie nie istnieje. Tomik ma w sobie także walor tożsamościowy: wiele wierszy zawartych w publikacji można czytać w szerszym kontekście naszej kultury i tradycji.

Co jednak w nim najbardziej doceniłem? Tomik nosi w sobie – dziś wzgardzony przez wielu przedstawicieli świata sztuki – użytecznościowy aspekt twórczości. Wchodząc w kontakt z pięknem tych wierszy, człowiek realnie coś wynosi. Forma ich jest niezwykle ludzka i strawna dla zwykłego odbiorcy. Cenię ogrom pracy włożony w powstanie tych niecałostronicowych ładunków lirycznych. Niewątpliwie zbiór ten uzupełnił choć trochę braki we współczesnej liryce.

Szare eminencje tomiku ukryte wśród memów

Ponowoczesny człowiek zdaje się nie być zainteresowany liryką. Wiele mądrych głów utyskuje nad niskim zainteresowaniem tą dziedziną twórczości, doszukując się problemu w odbiorcach. ROPA twierdzi, że źródło ich frasunku jest poszukiwane w złym miejscu. Według niego problem leży w jakości tworzonej poezji, która ma być zbyt zideologizowana oraz słaba formalnie. Głosi, jako swój główny postulat, odrodzenie “poezji klasycznej, rytmicznej i pięknej”4. Czym jest zaś poezja analogowa? “Jest odpowiedzią na postmodernistyczną degenerację formy. To poezja klasyczna, ustrukturyzowana, reakcjonistyczna i melodyjna”5. Każdy wers analogowej liryki jest – według członków grupy ROPA – jak sygnał analogowy, którego wartości mogą zostać określone w każdej chwili czasu, dzięki funkcji interpretacyjnej opisującej dany wiersz6.

Co fenomen disco polo może nauczyć poetów? 

ROPA objaśnia odbiorcom swoje postulaty na trzy główne sposoby. Przede wszystkim unaocznia poprzez pokazywanie dawnych lub współczesnych wierszy spełniających takie założenia. Często przy tym oddaje głos wielu ciekawym twórcom współczesnego podziemia poetyckiego. 

Kolejną metodą ich działania jest tworzenie memów o walorach edukacyjnych – niektórzy właśnie od nich dopiero dowiadują się o istnieniu średniówki! 

Trzecim sposobem przemawiania są pisane przez nich posty zawierające teksty-odezwy. Przybierają one czasami kompozycje bliskie internetowym pastom7, a innym razem zbliżają się do formy mini-artykułów. Według mnie bardzo interesującą argumentację ROPA przedstawiła w tekście “Zenon Martyniuk, a sprawa polska”. Wskazano tam na pewien dość ciekawy fenomen. Mianowicie w pewnym momencie disco polo przestało niemal istnieć, a następnie się odrodziło. Ta żartobliwa konwencja pokazała, że każda sztuka ma swoje wzloty oraz upadki, a “o ileż bardziej możliwe jest odrodzenie wspaniałej Muzy z wielowiekową tradycją – czyli Poezji”8.

Nie sposób też nie zauważyć, że memy i posty członków tego ruchu nie mają w sobie nic wymuszonego. Oprócz celnego wchodzenia w polemikę oraz przedstawiania programu pozytywnego są niezwykle sprytnie osadzone zarówno w polskiej poezji, jak i kulturze Internetu. Nic dziwnego! Jest to ruch oddolny, odrzucony przez establishment – taki po prostu nasz, swój, bliski, dzielący się blaskiem odwiecznym.

  1. Paweł Czerkowski, Podążyłem za duchem…, [dostęp: 29.09.2021] https://www.instagram.com/p/CQJe5Z0pJvY/
  2. Gabriel Korbus, „Jak będzie w kałamarzu?” Czy dobre? Czy dostatecznie dobre? Czy idea dostatecznie trafna?, [dostęp: 29.09.2021] 
    https://web.archive.org/save/https://polformance.umcs.pl/jak-bedzie-w-kalamarzu-czy-dobre-czy-dostatecznie-dobre-czy-idea-dostatecznie-trafna/
  3. https://facebook.com/groups/kalamarzawka/
  4. ROPA, Zenon Martyniuk a sprawa polska, 2.01 2020, [dostęp: 29.09.2021] https://www.facebook.com/kontrpoezja/posts/750086718847521
  5. ROPA, Czym jest poezja analogowa?, 14.11 2017, [dostęp: 29.09.2021] https://www.facebook.com/kontrpoezja/posts/740111566511703
  6. Tamże.
  7. Zob. np. ROPA, Nie powinno mnie tu być, 24.12 2019, [dostęp: 29.09. 2021] https://www.facebook.com/kontrpoezja/posts/740111566511703
  8. ROPA, Zenon Martyniuk…

Mogą Cię zainteresować: