Sobór Watykański I. Historia i dokumentacja – cz. 2.

< Część pierwsza

III sesja – Dei Filius

III sesja, już bardziej merytoryczna, rozpoczęła się 24 kwietnia 1870 roku. Wystawiona po niej Constitutio Dogmatica De Fide Catholica rozpoczyna się kolejnego ukłonu w stronę soboru Trydenckiego i jego osiągnięć: „Ta zaś Jego zbawienna Opatrzność znana jest zarówno z innych licznych dobrodziejstw, jak i z owoców, które dla chrześcijańskiego świata najobfitszymi okazały się na soborach ekumenicznych, a w sposób szczególny na Soborze Trydenckim (…) Na nim bowiem zostały ściśle określone i szerzej wyjaśnione dogmaty najświętszej religii (…)”1 Jednocześnie ojcowie soborowi wskazują na wielki problem, jakim jest pojawienie się „przytłaczającego zła, wynikającego stąd, że autorytet tegoż soboru, albo został przez bardzo wielu zlekceważony, albo pominięte zostały przez nich jego pełne mądrości dekrety”2. Cały ten ruch nieposłuszeństwa doktrynom trydenckim, konstytucja upatruje w tworzeniu się, pośród potępionych herezji, nowych sekt religijnych. Ich błędy jednak nie wynikają tylko z odrzucenia nauki Kościoła, ale przede wszystkim z traktowania Pisma Świętego, jak mityczne wymysły. W taki kontekst wpisują się szczególnie racjonalizm i naturalizm, które „wszelkimi sposobami sprzeciwiając się religii chrześcijańskiej (…) z największym zaangażowaniem, dążą do tego aby po usunięciu Chrystusa (…) ustanowić tak zwane czyste królestwo rozumu albo natury”3. Doskonałym przykładem takich prądów w myśleniu jest polityka wielkiej rewolucji francuskiej wobec Kościoła katolickiego, szczególnie wprowadzenie kultu istoty najwyższej. Konstytucja nakreśla zarys bezbożności, która coraz silniej pojawia się w świecie, proponując wiernym Kościoła katolickiego wygody niesione przez panteizm, materializm i ateizm. Dlatego też głównym celem konstytucji ma być ukazanie sposobów radzenia sobie z wymienionymi problemami4.

Rozdziały pierwszy i drugi konstytucji, zatytułowane De Deo rerum omnium creatore oraz De revelantione, poświęcone są stworzeniu świata i objawianiu się w nim Boga. Na początku doprecyzowano dokładnie, w Kogo wierzy Kościół katolicki. Przedstawia Go, jako „żywego i prawdziwego, stworzyciela oraz Pana nieba i ziemi, wszechmogącego, wiecznego, niezmierzonego, nie dającego się pojąć, nieskończonego zarówno pod względem umysłu, jak i woli oraz wszelkiej doskonałości”5. Dalej podjęto próbę wyjaśnienia powodów dzieła stworzenia. W tychże rozdziałach, wskazuje sobór, że Bóg stwarza człowieka, nie dla swojego szczęścia lub korzyści, ale „w celu ukazania swojej doskonałości”6. Kończąc tę część konstytucji  sobór przypomniał, że Bóg w swojej miłości, otoczył wszystko, co dzięki Niemu istnieje, swoją Opatrznością i rządzi tym niepodzielnie i na wieczne czasy. W ten sposób przeciwstawiając się wyraźnie, nauce głoszonej przez wiele nurtów filozoficznych – szczególnie przez deistów – jakoby Bóg był jedynie „wielkim zegarmistrzem świata” i po stworzeniu, pozostawił go samemu sobie7

Rozdziały trzeci i czwarty, czyli kolejno De fide oraz De fide et ratione, udowadniają, że rozum i wiara to nie przymioty sobie wrogie, a uzupełniające się wzajemnie: „nigdy nie może istnieć rzeczywista niezgodność pomiędzy wiarą a rozumem, gdyż ten sam Bóg, który odnawia tajemnice i wlewa wiarę, wzniecił też światło rozumu w duszy ludzkiej; Bóg zaś nie może zaprzeczać samemu sobie”8. Jednakże warto również zauważyć, że rozum zawsze będzie mniej od wiary doskonały. Według ojców soborowych wiara znajduje się – i zawsze znajdować się będzie – na innej płaszczyźnie niż ta, którą jest w stanie objąć rozum. Głównie dlatego, że człowiek rozumowo jest w stanie pojąć tylko przesłanki mówiące o istnieniu Boga, czyli Jego cuda i dzieła. Dopiero rozum „oświecony jej [wiary] światłem oddaje się wiedzy w sprawach Bożych. (…) wiara umacnia i chroni umysł przed błędami i uczy go różnorakiej wiedzy”9.

Pewnego rodzaju podsumowanie tejże sesji następuje w Kanonach dołączonych do konstytucji Dei Filius. W nich właśnie papież i obecni na soborze hierarchowie ustalają karę ekskomuniki dla każdego, kto zdecydowałby się podważać, lub głosić prawdy odmienne, do tych, które zostały ujęte w tych czterech, wyżej omówionych, rozdziałach. Reasumując, konstytucja porządkowała kwestie związane z naturą Boga, stworzeniem i Jego objawieniem się w świecie, a także ustalała zależność między wiarą a rozumem. Oddając jednocześnie większą rolę wierze, sobór skrytykował powtórnie racjonalistyczne i naturalistyczne prądy, potępiając je, jako heretyckie10.   

Część trzecia w kolejnym numerze kwartalnika Rylec

il. Jan Skawiński

__
  1. Tamże, s. 889; por. J. Dyl, Sobory powszechne…, s. 140.
  2. A. Baron, H. Pietras, Dokumenty soborów…, s. 891.
  3. Tamże.
  4. Tamże; zob. też: J. Dyl, Sobory powszechne…, s. 140.
  5. A. Baron, H. Pietras, Dokumenty soborów…, s. 893.
  6. Tamże.
  7. Tamże, s. 895; por. K. Schatz, Sobory powszechne…, s. 245; Z. Zieliński, Papiestwo i papieże dwóch ostatnich wieków, Poznań 1986, s. 212.
  8. A. Baron, H. Pietras, Dokumenty soborów…, s. 903; zob. K. Schatz, Sobory powszechne…, s. 245.
  9. A. Baron, H. Pietras, Dokumenty soborów…, s. 905; por. K. Schatz, Sobory powszechne…, s. 245.
  10. A. Baron, H. Pietras, Dokumenty soborów…, s. 905-911.