Sobór Watykański I. Historia i dokumentacja – cz. 3

IV sesja – Pastor aeternus

Na ostatniej, otwartej 18 lipca 1870 roku, czwartej sesji soboru, uchwalono po miesiącach obrad i dyskusji [1] Constitutio Dogmatica Prima de Ecclesia Christi, która przeszła do historii pod mianem bulli Pastor aeternus. Jej tekst podzielony jest na cztery rozdziały, będące logicznym wywodem przyczynowo skutkowym. Pierwsza część tekstu nosi tytuł De apostolici primatus in Beato Petro institutione i poświęcona jest przypomnieniu sposobu w jaki święty Piotr otrzymał od Jezusa Chrystusa prymat apostolski. W tym celu papież i ojcowie soborowi powołują się na Ewangelie świętego Mateusza i świętego Marka, tak tez znaczną część tego rozdziału stanowi cytat ze wskazanych ksiąg Pisma Świętego. Znacznie bardziej interesująca jest część druga tego rozdziału, która nakłada ekskomunikę na wszystkich, którzy twierdziliby, że święty Piotr nie został uczyniony pierwszym wśród apostołów lub wszystkich, którzy uznawaliby jego prymat za honorowy lub symboliczny. Konstytucja stanowi w punkcie dziesiątym: „Gdyby zatem ktoś mówił, że św. Piotr Apostoł nie został przez Chrystusa Pana ustanowiony księciem wszystkich apostołów ani widzialną głową całego Kościoła walczącego, albo że otrzymał tylko prymat honorowy, a nie prawdziwy i właściwy prymat jurysdykcji wprost i bezpośrednio od Pana naszego Jezusa Chrystusa – niech będzie wyklęty”. [2]   

Drugi rozdział zatytułowany De perpetuitate primatus beati Perti in Romanis pontificibus, stanowi rozszerzenie myśli z pierwszego rozdziału, ubogacając ją ponadto o tematykę ciągłości apostolskiej. Według konstytucji niezwykła pozycja „księcia apostołów” i władza, która się z nią wiąże, wciąż trwa w osobach kolejnych następców świętego Piotra, to jest w biskupach rzymskich – papieżach: „Tenże Piotr żyje, przewodzi i sprawuje sąd aż do dziś i na zawsze w swoich następcach, biskupach świętej Stolicy rzymskiej, przez niego założonej i uświęconej Jego krwią”. [3] Wobec tego rozdział kończy się kolejną groźbą ekskomuniki, dla wszystkich, którzy zaprzeczaliby apostolskiej misji Kościoła oraz ciągłości prymatu, który przysługuje papieżowi, z uwagi na bycie następcą świętego Piotra. [4]

Kolejna część tekstu, jest znana pod tytułem De vi et ratione primatus Romani pontificis i stanowi, pewnego rodzaju, część przejściową od ustalenia historycznej i teologicznej podstawy dla łączenia władzy Piotrowej z urzędem papieskim do przypisania mu nowego, bardzo kontrowersyjnego, dogmatu. Zanim jednak to nastąpiło, we wskazanym III rozdziale, wymieniono i przypomniano wszystkie najważniejsze uprawnienia i historyczne wymiary zakresu papieskiej władzy. Generalnie można je zamknąć ponownie w ostatniej części rozdziału, która wskazuje za jakie poglądy grozi ekskomunika: „Gdyby zatem ktoś mówił, że biskup Rzymu posiada tylko urząd nadzorowania lub kierowania, a nie pełną i najwyższą władzę jurysdykcji w całym Kościele, nie tylko w sprawach wiary i moralności, ale także w sprawach dotyczących karności i rządzenia Kościołem rozproszonego po całym świecie; albo że posiada on tylko większą część, a nie całą pełnię tej najwyższej władzy; albo że ta jego władza nie jest zwyczajna i bezpośrednia, zarówno w odniesieniu do wszystkich i każdego z kościołów, jak również wobec wszystkich i każdego z pasterzy i wiernych – niech będzie wyklęty”. [5]

Jak było kilkukrotnie wspominane, trzy pierwsze rozdziały nie budziły zbyt dużych kontrowersji, ponieważ były przypomnieniem lub uprawomocnieniem istniejących już od dawna wzorców. Prawdziwe spory i debaty teologiczne wywołał dopiero rozdział IV, którego tytuł brzmiał De Romani pontificis infallibili magisterio. W myśl tytułu, dokument wyprowadzał z historii i uprawomocniał dogmat o nieomylności papieża, w kwestiach wiary, głoszonych ex cathedra. [6] Dokument powoływał się na naukę Czwartego Soboru Konstantynopolitańskiego, Drugiego Soboru Lyońskiego oraz Soboru Florenckiego, z czego szczególną rolę przypisywano ekumenizmowi w duchu florenckim, który był w zasadzie opowiedzeniem się za zjednoczeniem wszystkich wyznań – kościołów – pod jurysdykcją biskupa Rzymu, który „jest prawdziwym zastępcą Chrystusa, głową całego Kościoła oraz ojcem i nauczycielem wszystkich chrześcijan. Jemu w osobie świętego Piotra przekazana została przez Pana naszego Jezusa Chrystusa pełna władza pasterzowania, rządzenia i kierowania Kościołem powszechnym”. [7] Tak uzasadnione pierwszeństwo papieża ubogacono jeszcze o powiązanie jego urzędu z charyzmatem prawdy: „Zatem ten nigdy nie ustający charyzmat prawdy i wiary został przez Boga udzielony św. Piotrowi oraz jego następcom na tej Stolicy dla wypełniania ich wzniosłego urzędu dla zbawienia wszystkich ludzi”. [8] Z tak ujętego daru prawdy oraz faktu, że w tamtej sytuacji historycznej pojawiły się prądy myślowe zagrażające wierze katolickiej, autorytetowi papieża, a co za tym idzie Jezusowi Chrystusowi, sobór uważał za konieczne i naturalne powierzenie Piusowi IX oraz jego następcom przywileju nieomylności, którą „nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że gdy biskup Rzymu przemawia ex cathedra, to znaczy, gdy wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, na mocy swego najwyższego apostolskiego autorytetu określa naukę dotyczącą wiary lub moralności obowiązująca cały Kościół, dzięki opiece Bożej obiecanej mu w osobie św. Piotra, wyróżnia się tą nieomylnością, w jaką boski zbawiciel zechciał wyposażyć swój Kościół (…) Gdyby zaś ktoś, nie daj Boże, odważył się sprzeciwiać tej naszej definicji – niech będzie wyklęty”. [9] Kończąc, warto zwrócić jeszcze uwagę na fakt, że papież mający do dyspozycji przywilej nieomylności, wcale nie oznacza, że od Piusa IX, na tronie Piotrowym zasiadali wszechwiedzący i robiący błędów ludzie. Przecież już w samej konstytucji wyjaśniono, że z tego dogmatu papież może skorzystać jedynie przemawiając ex cathedra w sprawach wiary i moralności. Praktyka już prawie 150 lat pokazuje, że papieże wcale nie sięgają po to prawo tak chętnie. Do tej pory użyto go raz. Uczynił to Pius XII w 1950 roku, kiedy definiował Wniebowzięcie. [10]

Podsumowanie

Powyższy tekst, dotykając kwestie historii, dokumentacji oraz poniekąd teologii, udowadnia że sobór był wydarzeniem ważnym, które ukształtowało doktrynę prowadzenia Kościoła na przyszłe lata. Jak wykazano, rozpoczęcie soboru, umieszczone głęboko w nurcie trydenckim, pozwalało domniemywać, że dialog ekumeniczny, który zostanie podjęty za pontyfikatu Piusa IX na Watykanie, nie będzie nastawiony na szukanie kompromisów. Trzeci rozdział nakreśla główne prądy krytykujące nowe nurty myślowe, co umacnia jeszcze tezę o konserwatywnym podejściu Piusa IX i soboru do kwestii pojednania z kościołami. Ostatni rozdział pokazuje chyba najdobitniej, o jaki ekumenizm chodziło ojcom soborowym. Pastor aeternus wprost odwołuje się do Drugiego Soboru Lyońskiego, a szczególnie do Soboru Florenckiego, z których wyprowadza najwyższą władzę papieża w kwestiach wiary.


  1.  Zob. więcej: Z. Zieliński, Papiestwo…, s. 213-215.
  2.  A. Baron, H. Pietras, Dokumenty soborowe…, s. 917.
  3.  Tamże.
  4.  Tamże, s. 917-919.
  5.  Tamże, s. 921.
  6.  K. Schatz, Sobory powszechne…, s. 247.; zob. też. Z. Zieliński, Papiestwo…, s. 212-213.
  7.  A. Baron, H. Pietras, Dokumenty soborów…, s. 923; por. Tychże, Dokumenty soborów powszechnych, t. III, Kraków 2007, s. 475.
  8.  A. Baron, H. Pietras, Dokumenty soborów…, s. 925.
  9.  Tamże, s. 926-927.
  10.  F. Becheau, Historia…, s. 216.

Mogą Cię zainteresować: