Z życia Rylca (01-03/2022)

W okresie ostatnich miesięcy grupa spotykała się w miarę regularnie, prowadząc różne dyskusje we własnym gronie, wymieniając się doświadczeniami i pomysłami.

Szukanie odpowiedzi na wyzwanie ponowoczesności

23 stycznia część grupy krakowskiej spotkała, aby testować idee  Rylca w praktyce.

Jan Borowski w tekście programowym Rylca pisał: „Sztuka opowieści od samego początku opierała się na powtórzeniu, którego jednak wcale nie trzeba nazywać wyczerpaniem. Zobaczymy to wyraźnie, jeśli spróbujemy odnaleźć jej źródła w ludowych podaniach, przekazywanych z ust do ust. Każdy słyszał je już po wielokroć, a mimo to wciąż chciał słuchać na nowo i wciąż pragnął powtarzać.

Dojrzały artysta, który ma świadomość tej powtarzalności, może próbować radzić sobie z nią na wiele sposobów. Staje się jednak jasne, że ostatecznym ideałem nie może pozostawać źle pojęta oryginalność, goniąca za nic niewnoszącą nowością, a w ostatecznym rozrachunku dążącą do wywyższenia samego autora. Zadaniem twórcy powinno więc być jedynie (albo aż – bo nie jest to bynajmniej rola deprecjonująca) łączenie motywów w sposób, który odpowie na pytania stawiane przez człowieka epoki”.

Aby lepiej zrozumieć źródła zjawiska postmodernizmu w sztuce – na spotkaniu omówiono podejście dadaistów do poezji, które można streścić w słowach Tristiana Tzary: „Włóżcie słowa do kapelusza i wyciągnijcie na chybił-trafił, a otrzymacie poemat dada”.

Samo pytanie o wyczerpanie, niejako kryjące się za tym postulatem twórczym, jest intrygujące. Brak sensownej odpowiedzi dadaistów na nie poprowadził nas do eksperymentu. Polegał on na pocięciu sonetów Norwida i ułożeniu z nich nowych wierszy. Jeden z nich powstał tylko na bazie materiału źródłowego, a drugi zaś został rozbudowany o nową treść.

W przeciwieństwie do dadaistów artyści z grupy Rylec nie działali losowo. Starali się stworzyć jak najbardziej spójne kompozycje. Szukali w ten sposób odpowiedzi na wyzwania stawiane artystom przez ponowoczesność.

Nagroda dla Adama Kawałka

Projekt muralu autorstwa członka grupy Rylec – Adama Kawałka – zajął II miejsce w konkursie na projekt muralu upamiętniającego miejsce, gdzie stała Reduta Ordona.

Jak podał Urząd Miasta Warszawy na stronie dzielnicy Ochota: „Wiersz »Reduta Ordona« Adama Mickiewicza był inspiracją do stworzenia tego projektu. Na ścianie północnej budynku autor projektu zaproponował na czarnym tle zniszczoną armatę i dwugłowy sęp, które opowiadają o tragicznym położeniu odbiorców. Ścianę południową, według autora projektu, powinna zająć postać dowódcy reduty, Konstantego Juliana Ordona. Trzyma on na swoich ramionach 6 połączonych polskim orłem armat, dokładnie tyle, ile znajdowało się w reducie. W przeciwieństwie do ściany północnej, tutaj dominuje biel”.

Źródło: ochota.um.warszawa.pl

Mogą Cię zainteresować: